logo
Y&X Beijing Technology Co., Ltd.
produkty
Aktualności
Do domu > Aktualności >
Informacje o firmie Kolumna: Panika związana z miedzią w Kongu mówi więcej o miedzi niż o Kongu
Wydarzenia
Kontakty
Kontakty: Ms. Cherry
Faks: 86-189-11067149
Skontaktuj się teraz
Wyślij nam wiadomość.

Kolumna: Panika związana z miedzią w Kongu mówi więcej o miedzi niż o Kongu

2026-08-12
Latest company news about Kolumna: Panika związana z miedzią w Kongu mówi więcej o miedzi niż o Kongu

W zeszłym tygodniu Doctor Copper doznał ataku paniki po tym, jak Demokratyczna Republika Konga zakazała ze skutkiem natychmiastowym eksportu koncentratów miedzi i kobaltu.


Po tych wiadomościach trzymiesięczna miedź na London Metal Exchange (LME) wzrosła do najwyższego od sześciu miesięcy poziomu 14 369,50 dolarów za tonę metryczną. W miarę jednoczesnego zawężania się spreadów cena gotówkowa osiągnęła najwyższy w historii poziom 14 453,60 dolarów za tonę.


Cena kobaltu na CME nie zareagowała jednak w ogóle, mimo że Kongo jest „największym na świecie dostawcą metalu akumulatorowego”. Rzeczywiście, kobalt gotówkowy zamknął się w piątek ceną 25,99 USD za funt, co oznacza spadek o 0,9% w ciągu tygodnia.


Obojętność rynku kobaltu można łatwo wytłumaczyć. Kongo nie eksportuje koncentratów kobaltu, lecz wodorotlenek kobaltu, produkt pośredni, który już objęty jest kontyngentami eksportowymi.


Kongo eksportuje również stosunkowo niewiele koncentratu miedzi, skupiając się zamiast tego na rafinowanym metalu. Co więcej, Kinszasa już trzykrotnie zakazała eksportu koncentratów miedzi, a powtarzające się zwolnienia łagodziły wpływ tej decyzji na górników.


Prawdziwą wiadomością nie jest długoterminowa ambicja Konga, aby przejść w dół łańcucha wartości, ale wyraźna wrażliwość miedzi na wszelkie oznaki zakłóceń w dostawach.


Dokręcanie śrub

Bogate złoża miedzi w Kongo nadają się do elektrolitycznego otrzymywania miedzi, co oznacza, że ​​większość operatorów może przekształcić wydobyte zasoby bezpośrednio w metal. Według analityków StoneX, produkcja miedzi rafinowanej na miejscu stanowiła w ubiegłym roku 82% całkowitej produkcji kraju.


Ale Kinszasa nie ukrywała, że ​​pragnie samodzielnie przetworzyć pozostałą część produkcji koncentratów.


Pierwsze dwa zakazy eksportu w 2013 i 2019 r. nie powiodły się z prostego powodu: Kongo nie posiadało zdolności wytapiania na dużą skalę. Ciągłe zwolnienia umożliwiły kontynuację eksportu koncentratów.


W 2020 roku kraj otrzyma pierwszą nowoczesną hutę dzięki inwestycjom chińskiego państwowego przedsiębiorstwa wydobywczego CNMC i Yunnan Copper. Huta Lualaba może przerobić 400 000 ton koncentratu rocznie, ale to wciąż za mało, aby pokryć produkcję koncentratów wydobywanych w Kongo.


W związku z tym zakaz eksportu na 2023 r. wiązał się również ze zwolnieniami, szczególnie w przypadku gigantycznego kompleksu kopalni Kamoa-Kakula, spółki joint venture pomiędzy Ivanhoe Mines (TSX: IVN) a Zijin Mining Group, która rozpoczęła produkcję w 2021 r.


Quid pro quo polegało na zobowiązaniu się Ivanhoe do budowy nowej huty, co też nastąpiło. Ogromna fabryka o wydajności 500 000 ton rocznie została uruchomiona w zeszłym roku, a od lutego pracuje na poziomie 60% projektowanych mocy produkcyjnych, jak podała firma w swoich wynikach za drugi kwartał. Otwiera nową kartę.


Można zauważyć, że chiński import koncentratu miedzi z Konga spadł w pierwszej połowie 2026 r. „o 31% rok do roku”.


W miarę dalszego rozwoju huty luka w przetwórstwie Konga powinna się zamknąć. Na wypadek, gdyby tak się nie stało, najnowszy zakaz zawiera opcję „strategicznych” odstępstw.


Wrażliwość podaży

Według Goldman Sachs najnowszy zakaz eksportu „nie będzie miał istotnego wpływu” na saldo światowego rynku miedzi.


Zaostrzy to jednak i tak już napięty rynek surowców, na którym opłaty za przetwarzanie w hutach stały się ujemne w związku z ostrą konkurencją o koncentrat miedzi.


Zacieśnienie hutnictwa jest stałym motywem przewodnim miedziowych byków, stąd tak duża reakcja na wiadomości z zeszłego tygodnia.


Wrażliwość na wszelkie zakłócenia po stronie podaży jest najbardziej dotkliwa na rynku londyńskim, który utknął pomiędzy wpływem Chin na metal a jeszcze silniejszą siłą grawitacyjną emanującą ze Stanów Zjednoczonych, dzięki ciągłemu zagrożeniu nałożeniem ceł importowych.


Zapasy miedzi na LME spadły z 401 000 ton na początku maja do 214 550 ton, z czego 58% było utrzymywanych w postaci anulowanych warrantów oczekujących na fizyczny wyładunek z magazynów giełdowych.


Kolejne 138 408 ton miedzi znajduje się w magazynach LME poza nakazem, ale 79% tych zapasów ukrytych znajduje się w portach USA i jest gotowe do przejścia przez odprawę celną, jeśli premia za dostawę CME na LME będzie dalej rosnąć.


Napięcie na rynku londyńskim objawia się zawężaniem spreadów czasowych.


Podczas gdy całkowita cena miedzi powróciła do najwyższych poziomów z zeszłego tygodnia, spread referencyjny między ceną gotówki a okresem trzech miesięcy jeszcze bardziej się zawęził. Premia gotówkowa osiągnęła w poniedziałek 171 dolarów za tonę i była najwyższa od października ubiegłego roku.


Jeśli akcje LME będą nadal spadać zarówno na wschód, jak i na zachód, jest mało prawdopodobne, aby atak paniki Doktora Coppera był ostatnim.


źródło: https://www.mining.com/web/column-coppers-congo-panic-says-more-about-copper-than-congo/